54 tysiące i 72 złote – dokładnie taką kwotę otrzymuje co miesiąc najzamożniejszy polski emeryt.
Rekordzista mieszka w województwie Śląskim. Drugą co do wysokości emeryturę – wynoszącą 53,5 tys. zł – również otrzymuje Ślązak. Podium zamyka osoba z woj. Mazowieckiego, której każdego miesiąca ZUS przelewa 45.3 tys. zł emerytury.
To najświeższe dane statystyczne Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Obejmują czerwiec br.
Najniższe wypłacane w kraju emerytury są groszowe i nie jest to metafora: w woj. Dolnośląskim i Lubelskim są osoby, które otrzymują co miesiąc 2 grosze.
Dzieje się tak dlatego, że w polskim systemie prawo do emerytury ma każdy, kto przepracował choćby jeden dzień, jednak by otrzymać najniższą emeryturę – która wynosi 1978,49 zł – trzeba mieć 20 lat stażu pracy w przypadku kobiet i 25 – mężczyzn.
A co trzeba zrobić, żeby co miesiąc otrzymywać nie kilka a kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy złotych? Oczywiście opłacać solidne składki, ale to nie wystarczy. Kluczowe jest przedłużanie lat pracy. Na rekordowe emerytury składają się bowiem trzy czynniki: dodatkowe składki, waloryzacja kapitału oraz krótszy okres prognozowanych wypłat.
Warszawa, 14 września 2026 r.
